Kwiaty jadalne – nie takie novum

Kwiaty jadalne – nie takie novum | kwiaty jadalne – uprawa

kwiaty jadalne

Miłośnicy nieszablonowej gastronomii niestrudzenie poszukują co raz to nowszych, ciekawie smakujących i wyglądających składników, dzięki którym ich potrawy nabiorą nowego wymiaru. Ciekawą tendencją wśród zawodowców, ale i amatorów gotowania jest sięganie po dawne przepisy
i receptury oraz ich reinterpretacja w celu dostosowania do współczesnych gustów i technik przetwarzania żywności. W takich przepisach odnajdują się, niegdyś regularnie goszczące na stołach Polaków, teraz często zapomniane składniki. Są wśród nich również kwiaty. Spożywanie kwiatów, wydawałoby się nowatorskie, ma w polskiej kuchni długą tradycję. Wiele z nich, rosnąc na łąkach lub w naszych ogrodach, nadaje się do zjedzenia bezpośrednio, lub jako składnik potraw. I to niekoniecznie tylko w roli dekoracji! Oprócz walorów estetycznych kwiaty jadalne posiadają bowiem wiele właściwości smakowo-zapachowych, a nawet leczniczych. Są słodkawe, z lekką nutą cytrynową, czasem pikantne czy pieprzne, sprawdzą się jako dodatek do mięs, ryb, warzyw, sałatek, surówek oraz ciast czy deserów. Zawierają witaminy, mikroelementy i inne substancje o dobroczynnym wpływie na zdrowie człowieka. Nic więc dziwnego, że nasi przodkowie cenili je i często wykorzystywali do wzbogacania smaku i wyglądu swoich potraw.

A które kwiaty można potraktować jako kwiaty jadalne? Lista jest naprawdę imponująca, znajdą się na niej zarówno pozycje oczywiste (m.in. malwa, róża, czarny bez, bazylia, ale też kwiaty cebuli, groszku, ponadto bratki, fiołki czy goździki), jak i te mniej spodziewane. Kwiatami jadalnymi są także kwiaty warzyw, owoców i roślin jadalnych (cukinia, dynia, fasola, jabłoń, jaśmin), ziół (kocimiętka, koper, hibiskus, majeranek, lawenda, melisa, mięta) a nawet roślin pospolitych (ot, choćby znany pod postacią mlecza mniszek lekarski czy chaber bławatek, pospolity chwast polny).

Kwiaty jadalne – uprawa

Już wiemy, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby jeść kwiaty. Nasuwa się jednak pytanie, skąd wziąć takie jadalne kwiaty. Z całą pewnością nie z kwiaciarni, te wszak są uprawiane w celach ozdobnych, były więc intensywnie nawożone i traktowane substancjami, które poza ochroną przed pasożytami czy chorobami pozwalają im stać jak najdłużej, zdecydowanie nie nadają się do spożycia. Oczywiście najlepiej jest posiadać własną uprawę, tę zaś można rozpocząć wszędzie: we własnym ogródku, na tarasie, balkonie czy nawet w domu. Istotą tego podejścia są dobrej jakości nasiona kwiatów i materiał nasadowy z kwalifikowanej uprawy oraz odpowiednie traktowanie wschodzących roślin. Nie należy ich zbytnio nawozić nawozami azotowymi, nie pryskać zanadto środkami ochrony roślin, pozostaną wtedy wolne od zanieczyszczeń. Nie powinno się także lokować uprawy bezpośrednio w pobliżu dróg, rośliny mają tendencję do absorpcji metali ciężkich i zanieczyszczeń pyłowych. Najlepiej nawozić kwiaty jadalne nawozami naturalnymi, zrywać i prosto z grządki podawać. Można je również suszyć i przechowywać na okres zimowy.